Przejdź do treści
wua. Polska
Polski

Odsunięcie władz TK bez pełnej jawności procedury grozi pogłębieniem kryzysu

Ilustracja redakcyjna wygenerowana przez AI; nie jest zdjęciem wydarzenia.
Produced by wua.life

Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym z 30 października nie może zostać usprawiedliwiony samym hasłem „przywracania praworządności”. Odsunięcie od obowiązków prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, połączone z wnioskami o uchylenie ich immunitetów, wymaga jawnej i sprawdzalnej podstawy prawnej. Bez niej państwo ryzykuje, że zamiast odbudowywać autorytet instytucji, pogłębi spór o to, kto w ogóle ma prawo nią kierować.

TVN24 podał, że w piątek wieczorem poinformowano o odsunięciu obu sędziów od pełnienia obowiązków. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał zarazem, że skierował do TK wnioski o uchylenie ich immunitetów; nazwał te działania finałem prowadzonych wobec nich postępowań karnych. To są relacjonowane fakty, nie rozstrzygnięcie o winie ani o legalności zastosowanych kroków.

Stawkę podniosły wydarzenia przed siedzibą Trybunału. Polsat News relacjonował, że Święczkowski pojawił się na miejscu, wezwano ślusarza, a poseł PiS Mariusz Gosek próbował przeciąć łańcuch przy bramie. Po sforsowaniu ogrodzenia wejście zatrzymała policja. Sam Święczkowski, według tej relacji, wezwał manifestantów do wycofania się i zapowiedział oczekiwanie na prezydenta Karola Nawrockiego.

W budynku pozostawała sędzia Anna Korwin-Piotrowska z sześciorgiem innych sędziów. Jak podał TVN24, zaprosili do rozmowy wyłącznie prezydenta, powołując się na bezpieczeństwo; Polsat News cytował ją, że jest gotowa spotkać się z prezydentem bez udziału Święczkowskiego.

Najmocniejszy argument rządu jest poważny: jeżeli postępowania karne uzasadniają działania wobec kierownictwa TK, bezczynność także może szkodzić państwu prawa. Ale właśnie dlatego procedura nie może być zastąpiona presją wydarzeń przed bramą ani komunikatami politycznymi. Redakcyjna ocena jest prosta: władza, która twierdzi, że broni reguł, musi pierwsza umożliwić ich niezależną kontrolę.

Nierozstrzygnięte pozostaje, kto i na jakiej podstawie prawnej podjął decyzję o odsunięciu oraz jak zostaną rozpoznane wnioski immunitetowe. Od publikacji formalnych dokumentów i ich ewentualnej kontroli zależy, czy będzie to obrona instytucji, czy kolejny cios w jej wiarygodność.

Sources

Independent editorial content. WUA is not affiliated with any political party. 2026-10-30

Policja pod TK miała prawo działać, ale musi wyjaśnić skalę zagrożenia